P R A K - V E T

Gabinet Weterynaryjny. Oleśnica, ul. Ogrodowa 4B

 
  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Home
Email Drukuj

Epilepsja jest bardziej fenomenem niż jasno do sprecyzowania chorobą. Medycyna tylko w niewielu przypadkach potrafi jednoznacznie stwierdzić co jest przyczyną ataków u człowieka czy u zwierzęcia. Przyczyn może być wiele: guzy mózgu, zatrucia, negatywne następstwa po szczepieniu, infekcja, mocne zakłocenia w przemianie materii.

Jak można rozpoznać atak epilepsji?

Rozróżnia się dwa typy ataków; napad duży i jednoznacznie definiowany jako atak epilepsji określany z francuskiego grand mal (wielka choroba) oraz prawie niezauważalny petit mal (mala choroba). Grand mal charakteryzuje się nagłym przewróceniem się psa. Występują silne skurcze , zesztywnienie ciala, pies napręża lapy (napady toniczne) lub niekontrolowane drgawki, nieskoordynowane ruchy lap (napady kloniczne). Przy klasycznym grand mal występują obie formy napadów. Widok psa podczas ataku epileptycznego jest szokujący, w pierwszej chwili można mieć wrażenie, że pies kona. Oprócz silnych drgawek może wystąpić kłapanie zębam i "żucie" sliny. Przeżuta ślina tworzy pianę ma pysku psa. Może też wystąpić niekontrolowane oddanie moczu czy kału. Pies podczas ataku może "lapać" glośno powietrze lub wydawać z siebie chrapliwe czy też piskliwe odglosy. Pocieszające w tym wszystkiem jest to, że pies nie pamięta tych ataków, nie przeżywa ich świadomie. Po kilku minutach atak ustępuje przeważnie sam z siebie. Krótko po przejściu ataku pies jest oszołomiony ale stan ten szybko przechodzi, zwierzę znowu zachowuje się normalnie i nic nie wskazuje na niedawno przebyty atak.

Petit mal nie jest tak latwy do rozpoznania. Pies staje się "chwilowo nieobecny". Ten stan może trwać tylko kilka sekund. Niektóre psy mają wtedy "dziwne spojrzenie", wpatrują się w dal pusto i bez wyrazu lub nagle przybierają pozę lękową, bez wyrażnego powodu.

Jeżeli u psa wystąpi poważny atak w formie grand mal i jeżeli jest to pierwszy jego atak, nie znaczy to jescze, że pies jest epileptykiem, i że ataki będą się powtarzać. Wizyta u weta jest konieczna, chociażby po to aby stwierdził on czy to nie jakaś inna choroba wywołała ten atak. Weterynarz powinien zlecić badanie krwi.
W żadnym przypadku pies po pierwszym ataku epileptycznym nie powinien od razu otrzymywac leków. U wielu psów pierwszy atak jest również ostatnim.

Jak się zachować gdy pies ma atak epilepsji?

Najepsze co można dla psa zrobić to po prostu być wtedy przy nim. Należy zwrócić uwagę aby pies podczas rzucania się nie ulegl zranieniu i podlożyć pod niego koce i poduszki. Nie należy wsadzać psu niczego między zęby. Kiedyś bya taka teoria, że podczas ataku należy włożyć psu do pyska kawałek drewna aby nie przygryzl sobie fafli czy języka. Nie robi się tego, ponieważ podczas ataku pies silnie kłapie zębami, szczęki są w ruchu i przy takiej próbie istnieje poważne ryzyko skaleczenia psa jak też i siebie. Nie należy psa też ruszać czy ukadać, równięż występuje tu ryzyko zranienia. W żadnym przypadku nie należy psa przytrzymywać czy też starać się go unieruchomić.
Dobrze jest położyć na psu dłonie, próbować go delikatnie głaskać, mówić do niego i przede wszystkim zachować spokój. Gdy pies się obudzi i zobaczy przy sobie spokojnego, zaufanego mu czowieka to szybciej powróci do siebie.

Dobrze jest mieć klepsydrę i ustawić ją w momencie wystąpienia ataku aby wiedzieć jak długo on trwał. Trudno jest przecież patrzeć na zegarek i zapamiętać czas jeśli w tej samej chwili musimy troszczyć się intensywnie o psa.

Gdy atak już minie należy psa wyprowadzić (na smyczy) na dwór aby załatwił swoje potrzeby fizjologiczne. Organizm psa pracował na najwyższych obrotach, jego przemiana materii przyspieszyła się i pies na pewno od razu się zalatwi.
Niekóre psy mają po ataku "wilczy głód". Nic dziwnego, zużyły przecież mnóstwo energii. Głodnego psa należy nakarmić nie za dużą porcją.

Jak obchodzić się z psem epileptykiem?

Przede wszystkim pozwólmy mu dalej być psem. Poza atakami jest on tak samo zdrowym psem jak i inne. Nie trzeba go jakoś fizycznie oszczędzać lub też izolować od środowiska. Ważne jest aby pies nie popadał w stresy, nie przeżywal strachu, nacisku, przymusu. Nie znaczy to, że można mu na wszystko pozwalać. Należy być w stosunku do niego konsekwentnym a jego wychowanie i edukacja powinny przebiegać spokojnie ale suwerennie. Ważne jest aby pies miał poczucie bezpieczeństwa, które zapewni mu psychiczny komfort.
Pies epileptyk powinien mieć specjalną dietę. Najlepszą będzie dla niego karma nie zawierająca zbóż ponieważ są one najczęstszymi alergenami u psów.

autor: Marta Złotorzycka-Potapczuk 

Zmieniony ( Środa, 05 Listopad 2008 17:54 )  

Nasi pacjenci

odpowiedz na pytanie...

Jak znaleźliscie nasz gabinet?
 

Bannery

weterynarz

Shar Pei Bonomiella

NOWINKI VET

 GROŹNE TRUTKI NA GRYZONIE!!!!
Wzrastająca ilość przypadków zatruć u kotów i psów jest coraz bardziej niepokojąca. Właściciele czworonożnych pupili  z Oleśnicy przy okazji wizyty informują o zagrożeniu przez szczury. Niezależnie od tego wielu mieszkańców domków jednorodzinnych wykłada trutki na myszy, które przed zimą wyraźnie szukają ciepła w domu i budynkach gospodarskich. W przypadku zjedzenia przez kota lub psa trutki na gryzonie nasza interwncja powinna być jak najszybsza. Wielokrotnie trafiają do nas pacjenci z tak nasilonymi objawami zatrucia, że nie jesteśmy już w stanie im pomóc. Dlatego, jeżeli Wasz pies lub kot zachowuje się dziwnie, a jest zwierzakiem wychodzącym, kiedy nie wiadomo, czy nie zjadł trutki lub zatrutej myszy, przyprowadź go do lekarza. Zatrute zwierzę jest często osowiałe, nie chce jeść, staje się blade i często wymiotuje. Może mieć biegunkę, w której obserwuje się krew, może być ona też w moczu lub w wymiotach, zwierzę często wykazuje silne bóle brzucha, czasem problemy z oddychaniem. Jeżleli u swojego psa lub kota widzicie takie objawy-podejdźcie z nim do lekarza weterynarii. Szybkie rozpoznanie może pomóc!!!!